O istnieniu bialych indian w Puszczy Amazonskiej tez nikt nie wierzyl. Do czasu, kiedy informacje nie zostaly potwierdzone przez wielu podroznikow. Wprawdzie do dzis nie nawiazano z nimi kontaktow, ale juz nikt nie zaprzecza, ze istnieja. Wspominal o spotkaniu z nimi legendarny juz dzis pulkownik Percy Harrison Fawcett, kolonialny ekspert i kartograf Brytyjskiego Towarzystwa Geograficznego, niezrownany badacz i znawca Ameryki Srodkowej i Poludniowej. Zaginal podczas wyprawy do nieznanego miasta prastarej cywilizacji w brazylijskiej dzungli. Ostatni raz widziano go w Gorach Roncandor w polnocno-zachodnim Mato Grosso. To wlasnie gdzies tu, zdanem miejscowych indian, znajduje sie kilka wejsc do podziemnego swiata.
Przed ostatnia wyprawa Fawcett wspominal przyjaciolom, ze spotkal plemie bialych indian. Powiedzieli mu, ze strzega starych miast swoich przodkow oraz wejsc do tajemniczych podziemii, gdzie zyja bogowie.
Alec Maclellan (Zaginiony swiat Agharti) przytacza dokument (z Biblioteca Nationale w Rio de Janeiro) wyprawy z roku 1734. Portugalczycy opisuja, jak natrafili na waska szczeline w zboczu gory. Kiedy przeczolgali sie na druga strone, ujrzeli ruiny miasta, ktore zostalo zniszczone przez jakis kataklizm. Wkrotce natkneli sie na (tak to okreslono) skarby oraz na dwoch mezczyzn o bialej skorze i zlotoblond wlosach. Opis ten przeslany zostal przez Portugalczykow do bazy przez krajowca-poslanca. Byl to ostatni slad po wyprawie, z ktorej nikt nigdy nie powrocil. Czy wszyscy zostali zabici przez tajemnicze biale plemie czy tylko uwiezieni do konca zycia, aby nie mogli zdradzic wejscia do starego miasta ?

Jesteś zalogowany/a jako Anonim. Chcesz Log out?

Komentarze

Aktualnie 0 komentarzy.

Aktualnie nie ma żadnych komentarzy. Come on be the first one!

Zostaw komentarz