Lista spotkan marynarzy z tajemniczym monstrum jest dluga i wbrew pozorom, nie konczy sie na czasach odleglych. Faktem jest natomiast, ze wspolczesne statki, wibrujace poteznymi silnikami, nie zachecaja morskie monstra do pokazywania sie. Jesli juz, to dostrzec mozna wyraznie chore osobniki, ktory nie maja sil na ucieczke.
Przykladem spotkanie z roku 1971, kiedy to zaloga japonskiego statku "Kompira Maru" obserwowala kolo Nowej Zelandii podobne do opisywanych powyzej monstrum o glowie, ktora ze wzgledu na ksztalt i wielkosc, nazwana zostala hipopotamia. Osiem lat wczesniej do spotkania doszlo kolo Vopnafjordhur. Waz przeplynal w odleglosci 20 m od lodzi rybackiej braci Jonsson. A w 1958 r. na podobne monstrum natkneli sie marynarze w okolicach cieplejszych, a mianowicie Rio de Janeiro.
Belgijski badacz biolog Bernard Heuvelmans ("Na tropie potworow morskich. Waz morski") uporzadkowal znane doniesienia, klasyfikujac przedstawiane w nich zwierzeta w 5 podstawowych typach. Najwieksze z nich, tzw. wielogarbne weze morskie, przypominaja "normalnego" weza, tyle ze o dlugosci od 18 do 30 metrow.

Jesteś zalogowany/a jako Anonim. Chcesz Log out?

Komentarze

Aktualnie 0 komentarzy.

Aktualnie nie ma żadnych komentarzy. Come on be the first one!

Zostaw komentarz