
Pod auspicjami miesiecznika „Nieznany Swiat”, dziennikarz i podroznik Roman Warszewski zorganizowal wyprawe do Peru, gdzie szukal sladow zaginionych miast i podziemi. Po tym, co widzial i co przezyl doszedl do wniosku, ze plaskowyz Marcahuasi byl w dalekiej przeszlosci cywilizacyjnym centrum, promieniujacym po potopie na wszystkie strony swiata. Odkryl wysoko w gorach wiele prawzorow rzezb, ktore swiat zna, jako rzezby pracywilizacji Olmekow, w tym slynne kamienne glowy ludzkie o rysach typowo murzynskich. Na Chavin de Huantar, miejsce tak wielokrotnie analizowane przez wielu archeologow i fascynatow tajemnic przeszlosci, spojrzal zupelnie innymi oczami.
Chavin, to przede wszystkim podziemia – pisal - Brukowane tunele liczace wieleset metrow. Wija sie zalomami i zakretami, ktorych przeznaczenia mozemy sie dzis co najwyzej domyslac. Maja znakomita wentylacje i spotykaja sie w wielokondygnacyjnej komorze-szybie, gdzie znajduje sie „lanzon”, czterometrowej wysokosci kamienny ni to obelisk, ni sztylet....
Read more...