Dawniej, kiedy ludzkosc tak nie gonila za pieniedzmi i nie zyla tak szybko, wypraw poszukujacych zaginione tunele i korytarze podziemnego krolestwa bylo znacznie wiecej. Pisala o nich kontrowersyjna Helena Blawatska, rosyjska emigrantka, ktora w ubieglym wieku spopularyzowala w Ameryce i Europie swiat podziemi. Przed tym przebywala, i to dlugo, w Indiach. Zetknela sie tez z lamami tybetanskimi. Pisal tez Louis Jacolliot, francuski dyplomata, ktory Agharty szukal rowniez w Indiach. Tu, jak wspomina, zebral dowody, ze nie jest ona legenda, a rzeczywistoscia. W Europie popularyzatorem byl markiz Joseph Alexandre Saint-Yves d’Alveydre, zwolennik Atlantydy. Byl czlowiekiem niezwykle uzdolnionym. Znal bardzo duzo jezykow obcych, w tym martwych, co ulatwialo mu studiowanie starozytnych dziel z oryginalow. To on ukul teze, ze wielcy nasi przodkowie, znani z legend lub historii, tacy jak Orfeusz, ... Czytaj dalej...
Pod auspicjami miesiecznika „Nieznany Swiat”, dziennikarz i podroznik Roman Warszewski zorganizowal wyprawe do Peru, gdzie szukal sladow zaginionych miast i podziemi. Po tym, co widzial i co przezyl doszedl do wniosku, ze plaskowyz Marcahuasi byl w dalekiej przeszlosci cywilizacyjnym centrum, promieniujacym po potopie na wszystkie strony swiata. Odkryl wysoko w gorach wiele prawzorow rzezb, ktore swiat zna, jako rzezby pracywilizacji Olmekow, w tym slynne kamienne glowy ludzkie o rysach typowo murzynskich. Na Chavin de Huantar, miejsce tak wielokrotnie analizowane przez wielu archeologow i fascynatow tajemnic przeszlosci, spojrzal zupelnie innymi oczami. Chavin, to przede wszystkim podziemia – pisal - Brukowane tunele liczace wieleset metrow. Wija sie zalomami i zakretami, ktorych przeznaczenia mozemy sie dzis co najwyzej domyslac. Maja znakomita wentylacje i spotykaja sie w wielokondygnacyjnej komorze-szybie, gdzie znajduje sie ... Czytaj dalej...
Rok 1962, 24 czerwca. Nurek McCleary wraz z czworka przyjaciol postanowili spenetrowac wrak statku, ktorego szczatki, a konkretnie maszty, sterczaly jeszcze ponad linie wody. Nim do niego doplyneli, pogorszyla sie pogoda. Z minuty na minute rozpetala sie burza. Nie trwala dlugo. Po uspokojeniu sie fal, wode pokryl gesty calun mgly. Wokol nic nie bylo widac. Nurkowie na tratwie na poczatku nie przeczuwali nic zlego. Zaczeli sie niepokoic dopiero wowczas, gdy w pewnej odleglosci od tratwy cos poruszylo wode. Musialo byc duze, jako ze dzwiek przez mgle przebija sie wyjatkowo opornie. - Po blisko godzinie - wspomina jedyny ocalaly nurek E.E.McCleary ("The Leviathans") - uslyszelismy dziwny glos, cos w rodzaju glosnego plusku. Poczulismy tez nieprzyjemny zapach, przypominajacy odor snietej ryby. Odglos przyblizal sie z kazda chwila. Mgla powoli opadala. ... Czytaj dalej...
« Newer  1 … 4 5 6 7 8 … 10 Older »
Jesteś zalogowany/a jako Anonim. Chcesz Log out?